Fotografowanie jedzenia | jak ustawić oświetlenie?

Fotografując jedzenie jedną z podstawowych kwestii jest oświetlenie - jego źródło oraz ustawienie.

Osobiście preferuję fotografowanie z użyciem oświetlenia studyjnego. Pozwala mi to w pełni kontrolować plan zdjęciowy oraz ułatwia kreowanie różnych efektów. Pracując z lampami studyjnymi nie jestem uzależniony od tego czy słońce na chwilę nie schowa się za grubszą warstwą chmur, w efekcie zmieniając wartość ekspozycji i temperaturę barwową na moich zdjęciach. Przez całą sesję mam również stały i kontrolowany kierunek oświetlenia; w przypadku fotografowania w świetle słonecznym takiej gwarancji i komfortu już nie mamy. Tu po kilku godzinach fotografowania zmiana położenia Słońca całkowicie zmienia sytuację na naszym planie zdjęciowym. Kolejną przewagą  jest możliwość wyposażenia lamp w różne modyfikatory - softboxy, parasolki, reflektory, snooty itp. Wybierając je należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na tworzone przez nie refleksy na powierzchni talerzy, sztućców czy wreszcie samego dania. Ja najczęściej wykorzystuję prostokątny, duży softbox, który w refleksach przypomina okno. Odradzam nakładanie gridu na softbox - często jest on widoczny w refleksach jako dziwna siatka. Podobnie nie przepadam za parasolkami - ich refleksy są silne i zazwyczaj łatwo można w nich rozpoznać źródło światła, a przecież jedzenie ma wyglądać maksymalnie naturalnie, niekoniecznie na serwowane w studiu fotograficznym.
Jest cała rzesza fotografów preferujących pracę w naturalnym świetle dziennym. Oczywiście efekty mogą być doskonałe, należy tylko pamiętać, żeby nie było to bezpośrednie silne światło słoneczne. Najlepiej jeżeli możemy je rozproszyć przez zawieszony w oknie biały, cienki materiał.

Podstawowy setup z jakim często spotykamy się w internetowych poradnikach to główne oświetlenie ustawione centralnie za fotografowanym daniem i doświetlanie frontu światłem odbitym (np. blendą, lusterkiem lub najprościej - kawałkiem białego kartonu). Jest to bardzo proste i efektywne ustawienie ale oczywiście nie jedyne. Ustawiając kierunek światła, jego odległość oraz wysokość decydujemy o tym jak układać się będą cienie na fotografowanym daniu. Jaki będą miały kierunek, długość i głębokość. Czy chcemy wydobyć fakturę potrawy? Czy chcemy imitować porę dnia? Musimy też zwrócić uwagę na naczynia w jakich prezentowane jest danie. Od ich faktury oraz materiału z jakiego są wykonane zależy jak będą reagowały na światło.  Jak widać na trzech prezentowanych obok fotografiach kierunek oświetlenia determinuje nie tylko wygląd samego dania. Ma też decydujący wpływ na prezentację talerza na jakim serwujemy danie. 





Jednym słowem zalecam .... eksperymentowanie!



Sesja została zrealizowana z użyciem oświetlenia studyjnego Hensel - jedna lampa z dużym softboxem 75x150 cm.

Cheff: Piotr Pabisiak

Pełne portfolio do obejrzenia pod adresem: www.7thidea.com

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Fotografia kulinarna | bar śniadaniowy "Ranny Ptaszek" | Kraków

Sesja foodowa | comber jagnięcy